''Oczami Ally''
Przez okna mojego pokoju przedzierały się promienie słoneczne, przez które się obudziłam. Usiadłam na łóżku, aż niespodziewanie zadzwonił mój telefon, na wyświetlaczy ukazało się imię.......Austin:
-Halo?-zapytałam ze zdziwieniem czemu dzwoni on do mnie tak wcześnie.
-Cześć piękna, mam pytanie nie chciałabyś pójść ze mną, Dezem i Trish do wesołego miasteczka o 11:30?-spytał z nadzieją w głosie, że się zgodzę.
-Oczywiście przystojniaku-zaśmiałam się w słuchawce usłyszałam, że Austin też się tego śmiał.
-Dobra wpadnę po ciebie o 11:00 tylko powiedz gdzie mieszkasz-powiedziałam, a ja się zgodziłam i wytumaczyłam mu gdzie ma po mnie przyjść. Pożegnałam się i rozłączyłam, potem wstałam z łóżka i poszłam do łazienki się odświeżyć i przebrać. Po 30 min byłam już gotowa, spojrzałam na zegarek była godz. 9:30, a więc miałam jeszcze półtorej godz. na przyjście chłopaka. Zeszłam na dół mojej mamy oczywiście nie było więc zrobiłam sobie śniadanie i włączyłam telewizor. Nagle rozległ się dzwonek do dziwi, kompletnie straciłam poczucie czasu. Wstałam z kanapy i je otworzyłam stał za mini nikt inny jak Austin i jakaś dwójka osób:
-Hej Ally, to jest Dez, a to Trish-powiedział po czym wskazał na chłopaka i dziewczynę.
-Cześć jestem Ally miło mi was poznać-powiedziałam
-Nam również-powiedziała czarnowłosa podając mi rękę razem z piegowatym. Wyglądali o tak:
| Trish de la rosa-siedemnastoletnia dziewczyna najlepsza przyjaciółka Ally |
| Dezmond-siedemnastoletni chłopak interesuje się kręceniem teledysków i technika oraz gadżetami |
-Masz lęk wysokości?-zapytał jakby czytał w moich myślach.
-Tak trochę.........boje się-chłopka mnie objął i powiedział że ''jest przy mnie i abym się nie bała'' było to bardzo przyjemne uczucie. Spojrzałam mu w prosto w oczy i momentalnie się rozpłynełam w jego ślicznych czekoladowych oczkach, nagle zauwałażyłam że zbliża swoja twarz ku mojej nie wiem dlaczego, ale chciałem tego. Nasze usta się spotkały i zaczeliśmy się całować nie trwało to z byt długo ponieważ oderwałam się od niego:
-Ally ja cię najmocniej przepraszam........nie wiem czemu to zrobiłem proszę wybacz mi-powiedział błagając, nie chciałam mu mówić że mi się to podobało w końcu był to mój pierwszy pocałunek, a na dodatek z Austinem:
-Austin nic się nie stało nie musisz przepraszać-odpowiedziałam, a on mnie przytulił
-Dziękuje że mam taką przyjaciółkę jak ty-jego słowa mnie wzruszyły odwzajemniłam jego gest. Już po paru minutach byliśmy na dole:
-Hej i jak było?-zapytała Trish zaciekawiona jakby wiedziała co się stało
-Nawet nie najgorzej-odpowiedziałam, a tak miedzy nami to było cudownie ale nie chcę tego mówić przed wszystkimi. Potem poszliśmy do domów, pożegnaliśmy się uściskami i każdy poszedł w swoja stronę. Weszłam do domu zastałam mamę ale nie chciałam teraz z nikim rozmawiać więc poszłam od razu do pokoju położyłam się i rozmyślałam o tym co się wydarzyło dzisiaj na kole, właśnie z tymi myślami nawet nie wiem kiedy zasnełam.
''Oczami Austina''
Kidy wszedłem do domu od razu poszedłem do swojego pokoju cały czas myśląc co się dzisiaj stało to była najpiękniejsza chwila w całym moim życiu........ nawet nie wiem dlaczego ale chyba zakochałem się w Ally. Ze szczęśliwym uśmiechem na twarzy zasnełem cały czas maja przed oczami ta scenę z pocałunkiem.
Hej!! i jak wam się podoba rozdział taki dłuższy niż po przedni nie mam zamiaru na razie łaczyć pary Auslly zrobie to w swoim czasie czekam na dużo komentarzy.
klaudusia<3